Monika Malkowska

Gothika
foto-grafika
Mroczna, intrygująca i pełna napięcia – tak najkrócej można opisać wystawę „Gothika: foto – grafika” Moniki Malkowskiej. Prezentowane prace, obejmujące czarno-białe fotografie, cyjanotypie, linoryty oraz monotypie, wprowadzają widza w surrealistyczny świat, gdzie rzeczywistość splata się z wyobraźnią. Artystka buduje swój przekaz na granicy jawy i snu, tworząc atmosferę niepokoju i tajemnicy. Ukazuje rzeczywistość przefiltrowaną przez pryzmat emocji i podświadomości.
Wszystkie dzieła łączy spójna, wyrazista narracja, oparta na motywach ludzkich twarzy, zdeformowanych sylwetek oraz postaci przywodzących na myśl wizje rodem z horrorów i filmów science fiction. Artystka stawia pytania o percepcję własnego „ja” i sposób, w jaki jesteśmy postrzegani przez innych. Jak sama zaznacza: „Co tworzy naszą rzeczywistość? To doświadczenia, obserwacje, emocje. Wszystko to, co nas otacza i sprawia, że jesteśmy właśnie tym, kim jesteśmy.”
Motyw zdeformowanej twarzy, przypominającej postaci z koszmarów lub ekspresjonistyczny „Krzyk” Muncha, przewija się w wielu pracach. To nie tylko odniesienie do lęku przed obcością i zagubieniem, lecz także metafora wewnętrznego rozdarcia i niepewności tożsamości. Wśród obrazów znajdziemy postać utkaną jak z jutowych nici, przypominającą lalkę Voodoo, trupie manekiny o arlekinowych łzach czy totemiczne maski, którym towarzyszą symbole kruka i krzyża oraz dłonie wyłaniające się z cienia niczym duchy przeszłości, bezgłośnie przebijające się przez delikatną barierę materiału – jakby chciały dotknąć rzeczywistości, lecz pozostawały zawieszone między snem a jawą. Wyłaniająca się z gąszczu gałęzi zakapturzona postać bez twarzy budzi skojarzenia z figurami śmierci i zagubienia, natomiast kobieta o owadzich okularach przywodzi na myśl mitologiczną modliszkę – symbol drapieżności i manipulacji. Całość nawiązuje do mistycyzmu, rytuałów i duchowości.
Monika Malkowska z równą biegłością posługuje się fotografią, jak i technikami graficznymi, nadając wystawie wielowymiarowy charakter. Jej cyjanotypie wyróżniają się unikalnym podejściem do koloru – artystka odchodzi od intensywnej niebieskości tej techniki, tonując odbitki herbatą, by uzyskać cieplejsze, wpadające w brąz odcienie. Ciekawe efekty osiąga także, tworząc prace na materiale zamiast papieru, co potęguje ich organiczny, niemal relikwialny charakter. Linoryty cechuje surowość i wyrazistość, wynikające z ostrych kontrastów i dynamicznych cięć. Monotypie, dzięki swojej unikalności i fakturalności, pozwalają na malarskie traktowanie powierzchni oraz eksperymenty z formą.
Deformacja twarzy i sylwetek, wynaturzone postaci oraz intensywność emocji przywodzą na myśl ekspresjonistyczne obrazy, w których przerysowane formy stają się wyrazem wewnętrznego niepokoju. Motywy obecne w pracach nadają im mistyczny i rytualny charakter, odwołując się do symbolizmu, gdzie kształty i postaci stają się nośnikami głębszych, duchowych treści. Ukazanie rzeczywistości przez pryzmat snów, urojonych wizji i nieoczywistych zestawień form wpisuje się w tradycję surrealizmu, gdzie granica między jawą a snem zaciera się, a wyobraźnia staje się głównym narzędziem ekspresji.
Wystawa „Gothika” emanuje mrokiem i dramaturgią, budując napięcie poprzez bogatą fakturę oraz ekspresyjną dynamikę kompozycji. Można dostrzec tu inspiracje twórczością Beksińskiego, Goyi, Bacona, a także wpływy kubizmu – szczególnie w zdeformowanych formach, geometryzacji i uproszczeniu rysów twarzy, przywołujących estetykę Picassa oraz sztukę iberyjską i afrykańską. Nawiązania do kina noir, klasycznych horrorów, estetyki filmów Davida Lyncha czy Johna Carpentera, a nawet „Obcego – 8. pasażera Nostromo” sprawiają, że wystawa przenosi widza w świat gotyckich narracji, pełnych tajemnicy i grozy.
Monika Malkowska, łącząc tradycyjne rzemiosło z nowoczesnym poszukiwaniem formy, tworzy dzieła o unikalnym, wielowymiarowym charakterze. Liczne odniesienia do różnych nurtów i tradycji artystycznych czynią wystawę „Gothika” nie tylko ekspresją osobistych emocji, ale także otwartym dialogiem z historią sztuki. Tu współczesność spotyka się z klasyką, a intuicyjna ekspresja splata się ze świadomymi odniesieniami do artystycznych ikon.
Niniejsza ekspozycja to swoista podróż w głąb ludzkiej psyche, spotkanie snów, lęków i pragnień. Monika Malkowska stawia pytania o istotę tożsamości i percepcji rzeczywistości, pozostawiając widza z uczuciem niepokoju. To sztuka, która zmusza do konfrontacji z własnymi wyobrażeniami, wspomnieniami, urojeniami oraz traumami otwierając drogę do nowych, często niepokojących doświadczeń.
Katarzyna Bielec