Jamróz Bolesław

Urodziłem się w 1943 r. w Skawinie. Ukończyłem Technikum Energetyczne przy ul. Loretańskiej w Krakowie, a następnie Wydział Elektryczny Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Po dodatkowym studium na AGH z dziedziny informatyki pracuję jako programista w firmie produkującej urządzenia elektroniczne.

Fotografowaniem zajmuję się od dziecka. Mój pierwszy „aparat” samodzielnie zrobiony ze starych okularów babci oraz zdjęcia z niego niestety nie zachowały się. W szkole średniej używałem mieszkowego aparatu Carl Zeiss Ikon na szklane klisze, z przystawką na błony w formacie 6x9. Pierwszym moim małoobrazkowym aparatem była Smiena 6, której używałem aż do końca lat 70-tych. Później były lustrzanki Zenit TTL, a następnie Yashica FX-3 Super i od tamtej pory zacząłem już poważnie traktować moje hobby. Całą obróbką materiałów czarno-białych zajmowałem się sam. Była to niezapomniana przygoda – te noce spędzone w łazience zamienianej na prowizoryczną ciemnię i zdjęcia wyłaniające się przy czerwonym świetle z bieli papieru fotograficznego... dzisiejsza młodzież już chyba tego nie doświadczy. Po zakupie Nikona D50 i przejściu na technologię cyfrową, która zdejmuje wiele ograniczeń, jakimi cechuje się fotografia analogowa, mogę w pełni realizować się jako fotograf – amator.

Mam świadomość przemijania otaczającego nas świata i dlatego szczególnie interesuje mnie utrwalanie tego co ulotne, co dynamicznie się zmienia. Uwielbiam fotografować przyrodę, tę ożywioną i nieożywioną, próbując uchwycić jej piękno. Kwiaty i pejzaż to moje ulubione tematy. Interesuję się też reportażem. Staram się rejestrować wydarzenia bieżące, a także pozostałości tego, co już minęło. Ostatnio sporo czasu poświęcam na fotografowanie architektury starego Krakowa. Podejmuję też próby eksperymentowania światłem i cieniem, kompozycją elementów w kadrze i grą kolorów podczas fotografowania martwej natury na wzór malarski, używając aparatu zamiast pędzla. Analizując dzieła mistrzów staram się wypracować w tej dziedzinie swój własny, rozpoznawalny styl.

Członkiem Krakowskiego Klubu Fotograficznego jestem od czerwca 2007 roku i bardzo to sobie cenię, w szczególności możliwość poddania swoich prac ocenie osób o wysokim poziomie artystycznym i dużym dorobku jaki reprezentuje większość członków Klubu.